Do konsultacji trafił opracowany w Ministerstwie Środowiska projekt nowelizacji ustawy o odpadach. Zgodnie z nim od 2019 r. kierowca wożący śmieci będzie musiał mieć przy sobie kartę przekazania odpadów, która pozwoli na rozliczenie tego, co odebrał od właścicieli nieruchomości, i tego, co przekazał do zakładu zajmującego się zagospodarowaniem odpadów komunalnych.

Walka z patologią

Kartę przekazania odpadów będzie mogła kontrolować policja czy Inspekcja Transportu Drogowego, a za jej brak lub za braki w tej ewidencji kierowca będzie mógł zostać ukarany grzywną.

– W obecnym systemie nie jest wymagane, aby karta towarzyszyła przesyłce i była okazywana uprawnionym służbom przez kierowcę w trakcie transportu odpadów – wskazuje Sławomir Mazurek, wiceminister środowiska.

Co więcej, przepisy zezwalają na sporządzanie zbiorczej karty przekazania odpadów obejmującej odpady danego rodzaju przekazywane w ciągu miesiąca. To sprzyja patologiom.

– Niektóre podmioty praktykują fikcyjne przetwarzanie zmieszanych odpadów komunalnych, w efekcie czego porzucane są coraz większe ilości odpadów w lasach i wyrobiskach – wskazuje wiceminister Mazurek. – Dlatego istnieje potrzeba wprowadzenia dla odpadów komunalnych systemu pozwalającego na każdorazowe potwierdzenie ich przyjęcia przez uprawnione podmioty i rozliczenie mas odpadów odebranych z terenów poszczególnych gmin w systemie dziennym. Stąd wprowadzenie karty przekazania – wyjaśnia wiceminister.

Zmiany popierają organizacje zrzeszające firmy zajmujące się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów.

W ich ocenie zmiany są konieczne do wdrożenia gospodarki odpadami o obiegu zamkniętym i prawidłowego funkcjonowania konkurencyjnego rynku w tym sektorze gospodarki.

– Przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskiej Izbie Gospodarki Odpadami zajmujący się odbieraniem i zagospodarowaniem odpadów popierają wszelkie działania administracji państwowej i samorządowej zmierzające do uszczelnienia systemu gospodarowania odpadami, w szczególności komunalnymi – mówi Michał Dąbrowski, przewodniczący rady PIGO.

Zaznacza jednak, że zmiany zaproponowane przez MŚ wymagają pogłębionej analizy od strony praktycznej, aby nie przysporzyły niepotrzebnej biurokracji.

Lepsze e-karty

Projekt zakłada bowiem, że karta przekazania odpadów może być prowadzona zarówno w wersji elektronicznej, jak i papierowej.

– Jedynie forma w pełni elektroniczna jest realna i możliwa do kontroli, a forma papierowa powinna być stosowana jedynie wyjątkowo – mówi Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych. I wskazuje, że w kierowanym przez niego Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych Orli Staw obecnie rocznie generuje się cztery segregatory samych kart przekazania odpadów. Po wdrożeniu nowego wymagania w formie papierowej będą to cztery segregatory tygodniowo – wylicza Piotr Szewczyk. – Weryfikacja i kontrola tak dużej ilości danych może być problematyczna – wskazuje.

etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Opinia

Maciej Kiełbus, partner w kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners Kancelaria Prawna sp. k.

Projekt nowelizacji ustawy o odpadach wpisuje się w szerszy plan zmian legislacyjnych zmierzających do uszczelnienia systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Oprócz proponowanych w niej rozwiązań dotyczących transportu odpadów komunalnych oraz obowiązków z tym związanych resort środowiska zapowiedział także obligatoryjne oddzielenie przetargów na odbiór od przetargów na zagospodarowanie odpadów komunalnych, jak również wprowadzenie zakazu ryczałtowego rozliczenia się przez gminy z podmiotami zajmującymi się odbiorem albo odbiorem i zagospodarowaniem odpadów komunalnych. Szkoda, że MŚ nie zdecydowało się na kompleksowy pakiet rozwiązań, lecz dzieli je na kilka nowelizacji, co utrudnia stworzenie spójnego i szczelnego systemu pozwalającego osiągnąć zakładane cele.