Chodzi zwłaszcza o zapobieganie powstawaniu odpadów, ograniczenie ich wytwarzania, zmniejszanie negatywnego oddziaływania na środowisko, a także przygotowanie do ponownego użycia i wykorzystania - napisano w komunikacie na internetowych stronach rządu.
„Zanieczyszczający płaci"
Odpady mają być zbierane selektywnie i przetwarzane zgodnie z hierarchią sposobów postępowania z odpadami, która będzie miała następującą strukturę:
Takie rozwiązanie ma zwiększyć ilości odpadów poddawanych odzyskowi (w tym recyklingowi), zmniejszyć ilości odpadów poddawanych procesom unieszkodliwiania, a w szczególności składowania, które jest najmniej pożądanym sposobem gospodarowania odpadami - zaznaczono w komunikacie.
W projekcie ustawy zaproponowano przepis - jak napisano w komunikacie - który stanowi realizację zasady „zanieczyszczający płaci" i „rozszerzonej odpowiedzialność producenta".
Wyraźnie wskazano, że koszty gospodarowania odpadami będą ponoszone przez pierwotnego ich wytwórcę oraz przez obecnego lub poprzedniego posiadacza odpadów. Powinno to zapobiegać ich powstawaniu - czytamy.
Do projektu ustawy wprowadzono nowe definicje, takie jak: sprzedawca odpadów (dealer), pośrednik w obrocie odpadami (broker), zapobieganie powstawaniu odpadów. Niektóre dotychczas funkcjonujące definicje istotnie zmieniono. Chodzi np. o terminy: odzysk, recykling, unieszkodliwienie odpadów, magazynowanie odpadów. Z kolei definicja „odpadów" jest zgodna z brzmieniem przyjętym bezpośrednio w dyrektywie 2008/98/WE, stanowiącej podstawowy akt prawny dotyczący gospodarki odpadami w Unii Europejskiej.
Projekt ustawy o odpadach został przedłożony przez ministra środowiska.