Przy sprzeciwie opozycji, zarzucającej PiS łamanie konstytucji, i po awanturze na sali obrad oraz podczas posiedzeń komisji Sejm w ekspresowym tempie znowelizował w piątek ustawę o prokuraturze i m.in. o SN. Towarzyszyły temu protesty uliczne i zatrzymania demonstrantów przez policję. We wtorek ustawą zajmie się Senat.

Czytaj także: Nowa ustawa PiS przyjęta przez Sejm. "Bierzecie sądy!"

To już piąta nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym. Według nowych przepisów powołanie I prezesa będzie następowało niezwłocznie po obsadzeniu dwóch trzecich stanowisk sędziów SN. Ma to skrócić procedurę i wybawić PiS z kłopotów związanych z brakiem kandydatur.

Jak sprawdziliśmy w Krajowej Radzie Sądownictwa, obecnie jest 36 chętnych na wakaty w SN. Według sędziego Macieja Mitery, rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa, są wśród nich: radca prawny, prokuratorzy, notariusz, adwokat, pracownik naukowy oraz sędziowie wszystkich szczebli.

Czytaj także: Coraz więcej chętnych do Sądu Najwyższego

Kiedy można się więc spodziewać wyboru I prezesa? – Najpierw KRS musi zaopiniować kandydatów, a do tego dojdzie najwcześniej w połowie września – informuje sędzia Leszek Mazur, przewodniczący KRS. Tak więc dopiero jesienią pierwsze kandydatury trafią do prezydenta, który dokona ostatecznego wyboru.

W niedzielę nieoficjalnie podano nazwisko potencjalnego I prezesa. Mówi się, że mogłaby nim zostać sędzia Małgorzata Manowska, dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. W 2007 roku była wiceministrem sprawiedliwości w rządzie PiS. ©?