Jak podaje portal oko.press, w skardze do Trybunału w Strasburgu sędzia Waldemar Żurek zarzuca złamanie artykułów 6, 10 i 13 Konwencji. Artykuł 6 dotyczy prawa do sprawiedliwego procesu, a artykuł 13 prawa do odwołania. Sędzia Żurek nie mógł nigdzie odwołać się od odwołania go ze starej KRS.

Z kolei artykuł 10 dotyczy wolności wyrażania opinii. Sędzia podnosi w skardze, że za to co mówił od 2015 r. o „reformach" PiS w sądach – jako rzecznik starej KRS – spotkały go szykany. Został najpierw odwołany z KRS, a potem odwołano go z funkcji rzecznika prasowego w sądzie w Krakowie. Został też przeniesiony do innego wydziału w sądzie. Miał również kontrole z urzędu skarbowego i CBA.

O przyjęciu skargi Żurka ETPCz poinformował już polski rząd. Zgodnie z procedurami rząd PiS będzie miał teraz trzy miesiące na zawarcie ewentualnej ugody z sędzią.

W 2017 roku Sejm uchwalił ustawę, która wygasiła kadencję wszystkich sędziowskich członków KRS. Twórcy ustawy uzasadniali ten krok koniecznością wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 20 czerwca 2017 r., w którym za niekonstytucyjne uznano przepisy regulujące zasady wyboru członków KRS przez środowisko sędziowskie oraz wprowadzające indywidualną kadencję wybieralnych członków KRS.

Czytaj także:

Trybunał w Strasburgu po raz pierwszy zajmie się sprawą wygaszenia kadencji sędziego wybranego do KRS