O sprawie informuje Onet, który ustalił, sędzia Lasota nigdy nie złożył rezygnacji z funkcji delegata do FWS. To nieformalna, powołana w 2017 r. grupa, w której współpracują przedstawiciele sądów z całej Polski. Forum nie ma statusu zrzeszenia ani stowarzyszenia, więc zgodnie z prawem sędziowie nie muszą ujawniać swojego udziału w jego pracach.

Jednak innego zdania jest zastępca sędziowskiego rzecznika dyscypliny Przemysław W. Radzik. W poniedziałek poinformował on o wszczęciu postępowań dyscyplinarnych wobec 14 sędziów, którzy zasiadają w Stałym Prezydium FWS. Zarzuca im zatajenie przynależności do Forum Współpracy Sędziów w oświadczeniach o przynależności do zrzeszeń. Sędziowie mają je składać od 14 lutego 2020 r. na mocy tzw. ustawy kagańcowej.

Czytaj też:

Dyscyplinarki dla 14 sędziów z "Forum Współpracy Sędziów"

Iustitia ws. zarzutów dyscyplinarnych dla 14 sędziów

Onet  zapytał przełożonego Lasoty, sędziego Piotra Schaba, który jest centralnym sędziowskim rzecznikiem dyscypliny, czy wyciągnie konsekwencje wobec swojego podwładnego. Odpowiedzi Piotra Schaba jeszcze nie ma, ale sędzia Michał Lasota sam napisał krótko do redakcji: "Nie jestem członkiem FWS".

Okazuje się jednak, że skoro sędzia Lasota nigdy nie złożył rezygnacji z funkcji delegata do FWS, to po dwóch latach jego funkcja uległa automatycznemu przedłużeniu, gdyż nie został wybrany inny delegat. Michał Lasota wciąż zatem pełni funkcję delegata do FWS.

Tymczasem w swoim oświadczeniu napisał, że "nie jest członkiem żadnego zrzeszenia, w tym stowarzyszenia, nie pełni funkcji w organie fundacji nieprowadzącej działalności gospodarczej".

- Ta sprawa to będzie znakomita kanwa do tego, aby naświetlić cały absurd "ustawy kagańcowej" - komentuje w rozmowie z Onetem jeden z czternastu obwinionych, sędzia Michał Bober z gdańskiego Sądu Apelacyjnego. - Wręcz należy za te działania podziękować panu zastępcy Radzikowi, bo dzięki niemu podczas tej sprawy można będzie przedstawić tę ustawę "represyjną" jako akt wymierzony przeciw konstytucji i prawu do prywatności. To będzie znakomity proces, który przyniesie masę pozytywnych społecznie skutków - podkreśla.