To sedno najnowszej uchwały siedmiu sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego pod przewodnictwem pierwszej prezes SN prof. Małgorzaty Manowskiej.
Głośna uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego w sprawie neosędziów
Dodatkowego znaczenia tej uchwale nadaje fakt, że wydał ją skład złożony z nowych sędziów, a dotyczy praktycznie prawie wszystkich sędziów SN z tzw. starego nadania, którzy poza kilkoma wyjątkami przegłosowali bez udziału nowych sędziów głośną uchwałę połączonych izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN z 23 stycznia 2020 r., która została wydana na tle nowych zasad wyłaniania kandydatów na sędziów. Rozstrzygnięcie to zakwestionowało umocowania sędziów z nowego nadania. Uchwałę podważył później Trybunał Konstytucyjny, jednak nadal jest ona przytaczana przy okazji sporów o sędziowskie powołania.
Czytaj więcej
Orzeczenia już wydane z udziałem nominatów nowej KRS będą ważne – ale nie te z Izby Dyscyplinarnej.
Test neosędziego w związku ze sprawą, która dotyczyła zapłaty
Kwestia powołań sędziowskich wynikła też w zwykłej sprawie o zapłatę, w której pełnomocnik powoda wniósł o przeprowadzenie tzw. testu wyznaczonego do jej rozpatrzenia sędziego SN Kamila Zaradkiewicza, czy spełnia on wymogi niezawisłości i bezstronności sędziowskiej, wskazując m.in., że sędzia ten został powołany w wyniku rekomendacji nowej Krajowej Rady Sądownictwa.
Wylosowana sędzia nie chciała orzekać z sędziami powołanymi przez nową KRS
Do rozpoznania tego wniosku wylosowano m.in. sędzię Romualdę Spyt, która sama wystąpiła o wyłączenie jej od rozpoznania tej sprawy, wskazując, że ma taki obowiązek, gdyż akceptuje stanowisko wyrażane w orzecznictwie, że skład sądu, w którym bierze udział osoba powołana na sędziego w wyniku rekomendacji nowej KRS, jest sprzeczny z prawem. Sędzia powołała się w szczególności na motywy uchwały SN połączonych izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy z 23 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20), w której wydaniu brała udział, a też wyroki ETPCz, i wskazała, że skutków tych orzeczeń nie uchyliły orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego.
Dwa składy orzekające Sądu Najwyższego i dwa różne stanowiska
Rozpatrując ten wniosek sędzia (z nowego nadania) Mariusz Załucki zwrócił się do szerszego składu SN z pytaniem prawnym, jak oceniać fakt, że sędzia ta powołuje się na uchwałę, za którą sama głosowała. W uzasadnieniu pytania sędzia Załucki wskazał, że niezależnie od oceny merytorycznej żądania sędzi Spyt zawierają argumentację podważającą fundamenty konstytucyjne ustroju RP i są powody do stwierdzenia, że oceny skuteczności uchwały, z której czyniona jest podstawa rozstrzygania w danej sprawie, nie może dokonywać osoba, która uczestniczyła w jej wydaniu, zgodnie z zasadą „nikt nie może być sędzią w swojej sprawie”. Tę zasadę wyraża art. 48 par. 1 pkt 5 k.p.c., stanowiąc, że sędzia jest wyłączony z mocy samej ustawy w sprawie o ważność aktu prawnego z jego udziałem sporządzonego. A taka sytuacja ma miejsce w tej sprawie.
Czytaj więcej
Sądownictwo jest pacjentem, którego trzeba szybko reanimować. Nasze projekty prowadzą do uporządkowania wymiaru sprawiedliwości. Prędkości jednak s...
Zapytana siódemka sędziów nie poszła za tą sugestią, podejmując uchwałę, że sędzia, który brał udział w podjęciu uchwały połączonych izb Cywilnej, Karnej oraz Pracy SN z 23 stycznia 2020 r., która została podjęta z rażącym naruszeniem prawa, a następnie wyeliminowana z obrotu prawnego wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2020 r. (sygn. U 2/20), nie jest wyłączony z mocy samej ustawy w sprawach, których przedmiot rozstrzygnięcia powiązany jest ze stanowiskiem wyrażonym w tej uchwale co do sprzeczności składu sądu z przepisami prawa (w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c.), gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na sędziego SN na wniosek KRS ukształtowanej w trybie ustawy z 8 grudnia 2017 r. (a więc nowej KRS).
Sygnatura akt: III CZP 67/23