Dyskusja na profilu sędziego Macieja Nawackiego rozpoczęła się po tym, jak skomentował on niedzielny finał Tour de Konstytucja. Organizatorzy poinformowali, że odwiedzono ponad 80 miejsc i rozdano 10 tys. egzemplarzy konstytucji. "Ciekawe, jaki ślad węglowy zostawili uczestnicy tej akcji?" - skomentował ironicznie Nawacki.
Te słowa spotkały się z wieloma komentarzami. Sędzia odpowiedział jednej z internautek: "Ateistka i matka. Zawsze mnie zastanawiało, jak taka ateistka czuje się powołując dzieci do nieistnienia, skazując je na życie z tą świadomością, że czeka ich nicość. Nie dowiem się. BAN".
Użytkownicy serwisu zarzucili wówczas sędziemu, że blokuje on użytkowników za bycie ateistami. - Sędzia banuje za bycie ateistką? W świeckim państwie? Brawo! Słów brak - napisała jedna z użytkowniczek.
- Państwo nie jest świeckie. Przeczytaj preambułę do Konstytucji nieuku. Banuję za chamstwo, głupotę, kłamstwa i kilka innych rzeczy - odpowiedział użytkownikom Twittera sędzia Nawacki.
W reakcji na jego wpis, komentujący przytoczyli treść preambuły, na którą powołał się sędzia: "(...) my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł (...)".
Wieczorem członek KRS zamieścił na swoim profilu wpis nawiązujący do tej sytuacji. - Państwo świeckie powołujące się na Boga w preambule. Może "znawcy" #konstytucja w końcu ją przeczytają. Bóg w Konstytucji występuje 4 razy - napisał.