Reklama

Jarosław Gwizdak: Na spacerze z Edkiem

Czy czuję się bezpieczniej, widząc materiały z niedawnej wizyty robota Edwarda w porcie polskiej Marynarki Wojennej? Ani trochę.
A jeśli humanoidalny robot pojawi się w sądzie?

A jeśli humanoidalny robot pojawi się w sądzie?

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Proszę pana, możemy pogłaskać? – podczas majowego Europejskiego Kongresu Gospodarczego dzieciaki wciąż podbiegały na to stoisko z takim pytaniem. Tam, gdzie chyba Politechnika Śląska w Gliwicach pokazywała swoje… no właśnie, co? Psoboty? Psy roboty? Psoidalne/humanoidalne roboty? Psubraty?

Zapewne każda odpowiedź jest tutaj równie właściwa. A poza tym, zwał, jak zwał – problem jest głębszy. Oto dla dzieci robot w kształcie psa jest raczej bardziej psem niż robotem, stąd pytania o głaskanie. Z drugiej strony – ilekroć patrzę na coraz sprawniejsze maszyny, czuję przede wszystkim niepokój. Niepokój o resztki prywatności, o dostęp wszelkich maszyn i urządzeń do naszej najgłębiej skrywanej prywatności. O bezpieczeństwo, zarówno w mniejszej, jak i większej skali.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama