Zaczęło się od dymisji w lipcu ministra obrony i wicepremiera Mychajła Fedorowa, najmłodszego, ale zarazem uważanego za jednego z najbardziej skutecznych członków rządu w czasach prezydentury Wołodymyra Zełenskiego. Gdy w ukraińskich mediach zawrzało, wybuchły protesty i pojawiły się doniesienia o konflikcie Fedorowa z dowódcą armii gen. Ołeksandrem Syrskim, prezydent zdymisjonował również tego drugiego.
Na stanowisko nowego dowódcy sił zbrojnych powołał gen. Mychajła Drapatego (sympatyzującego z byłym ministrem obrony), ale do dzisiaj nie określił się co do przyszłego szefa najważniejszego w czasie wojny resortu.