Pierwsza połowa stycznia to okres planów i założeń na Nowy Rok. Druga połowa jest okresem wprowadzania pierwszych modyfikacji – wtedy pierwotne założenia stają się realniejsze. Z kolejnymi miesiącami bywa różnie, ale co do zasady noworoczne plany przechodzą do historii gdzieś pod koniec pierwszego kwartału, kiedy to już nikt dokładnie nie pamięta, jakie to cele miały zostać osiągnięte. Trochę podobnie jest w pracy prawnika, tworzącego czy to plany sądowych bitew, czy strategię prowadzenia negocjacji. No właśnie, jak to jest z tymi planami? No i czy prawnik powinien planować?