Niektóre emocje zostają z nami zdecydowanie na całe życie. Nigdy nie zapomnę, gdy jeszcze jako młody chłopak mieszkający na 12 piętrze w bloku na warszawskiej Pradze usłyszałem przeraźliwy krzyk mojej mamy. – Tadzio, chodź szybko! – wołała mojego ojca. Wiedzieliśmy, że ogląda Wiadomości, więc domyślaliśmy się, że coś strasznego musiało się wydarzyć – co najmniej klęska żywiołowa, jak nie wojna. Przybiegliśmy we dwóch natychmiast. Okazało się jednak, ku naszemu niemałemu zaskoczeniu, że winną tej całej sytuacji jest znana z ekranu redaktor Danuta Holecka, która niespodziewanie zmieniła fryzurę i ufarbowała włosy.