Katarzyna Batko-Tołuć: Spółki, etyczne stajnie Augiasza

Państwowe firmy zamiast służyć lokalnej społeczności, zaspokajają potrzeby władzy. Najwyższy czas, by nowy rząd spełnił zapowiedzi i oczyścił je z korupcji.

Publikacja: 15.05.2024 04:30

Katarzyna Batko-Tołuć: Spółki, etyczne stajnie Augiasza

Foto: Adobe Stock

Rozdawanie pieniędzy powiązanym towarzysko, rodzinnie lub partyjnie podmiotom, opłacanie kampanii wyborczej poza limitem komitetów wyborczych na kampanię, finansowanie kampanii dyskredytujących przeciwników. Te zadania spółki publiczne mogłyby sobie wpisać do kodów PKD. O ile takie zadania w biznesie istnieją. Czy nowy rząd coś z tym zrobi? Cudownym rozwiązaniem ma być powołanie organów zarządzających spółkami Skarbu Państwa w trybie konkursowym. To jednak zdecydowanie za mało, by zapobiec sytuacjom, które były i będą, jeśli nie zostaną wymuszone przejrzystość i zasady etyczne dotyczące tych podmiotów.

Pozostało 92% artykułu

Treść dostępna jest dla naszych prenumeratorów!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach e-prenumeraty Rzeczpospolitej. Korzystaj z nieograniczonego dostępu i czytaj swoje ulubione treści w serwisie rp.pl i e-wydaniu.

Rzecz o prawie
Anna Nowacka-Isaksson: Wyjechały na wakacje
Rzecz o prawie
Michał Jackowski, Michał Araszkiewicz: Polski prawnik daleko za światowymi
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: O rozdwojeniu jaźni
Rzecz o prawie
Michał Zacharski: Tymczasowe aresztowanie – nieprzemijający kłopot
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Rzecz o prawie
Mikołaj Małecki: Jaka kara dla szpiega? To nie takie proste
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał