Reklama

Bogusław Chrabota: Lewico, na bojkocie nic nie zyskasz

Lewica nie jest potęgą jak za Kwaśniewskiego i Millera. Na jej czele stoją politycy - z całym dla nich szacunkiem - nie bardzo charyzmatyczni.
Kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń i szef SLD Włodzimierz Czarzasty

Kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń i szef SLD Włodzimierz Czarzasty

Foto: Fotorzepa/ Marian Zubrzycki

Włodzimierz Czarzasty ma niewątpliwie doświadczenie i rachityczne struktury, ale niewiele więcej. Robert Biedroń przegrał swoją szansę, oszukując wyborców w sprawie złożenia mandatu eurodeputowanego. A Adrian Zandberg? Wciąż bardziej straszy lewicowym radykalizmem, niż rozbudowuje swój potencjał.

Ten tercet z pewnością władzy w Polsce nie przejmie; lewica z nim na czele to wciąż nie więcej niż 12–15 proc. wyborców. A jednak to właśnie od niej zależy przyszłość polskiej polityki. Chodzi o nic innego, tylko o rozgrywkę, której podjął się Jarosław Gowin. I nie ma znaczenia, czy poszukuje się w niej konsensusu w sprawie zmian konstytucyjnych, czy innego rozwiązania. Wypracowaną ostateczną propozycją może być dopiero wynik tej gry.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama