Reklama

Sulejówek lepszy niż Belweder

To będzie nowoczesna multimedialna ekspozycja, z interesującą narracją, a nie tradycyjna, drętwa wystawa eksponatów –<f$> zapowiada dyrektor Muzeum Józefa Piłsudskiego i wnuk marszałka w rozmowie z Piotrem Semką i Tomaszem Stańczykiem
Krzysztof Jaraczewski

Krzysztof Jaraczewski

Foto: Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch

[b]Rz: Kiedy w 1990 roku wrócili do kraju rodzice, i pan, urodzony w Londynie, także przeprowadził się do Polski, myślał pan o tym, że będzie zajmował się muzeum swojego dziadka Józefa Piłsudskiego? [/b]

[b]Krzysztof Jaraczewski:[/b] Dla moich rodziców i dla mnie było jasne, że zamieszkamy w Polsce, kiedy tylko będzie ona mogła decydować, przynajmniej w dużej mierze, o sobie. Miałem przekonanie, że muszę wnieść swój wkład w budowę nowej Polski. Zacząłem pracę na Politechnice Warszawskiej, wykładałem na wydziale architektury. Jestem architektem z wykształcenia i pasji. Kiedy się jednak okazało, że państwo polskie nie podjęło sprawy muzeum Józefa Piłsudskiego, postanowiłem zrezygnować z pracy na uczelni, by zająć się, jako prezes Fundacji Rodziny Józefa Piłsudskiego, krok po kroku, doprowadzeniem do powstania takiego muzeum.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama