Przez kilka godzin nadchodziły odpowiedzi, tworząc ciekawą „chmurę nazwisk”. Szybko zauważyłem, że intuicje użytkowników Twittera pokrywają się z zamawianymi za duże pieniądze przez ośrodki polityczne analizami wizerunkowymi. Okazało się, że jedna osoba dzierży palmę szkodnictwa w PO wobec tej partii: Stefan Niesiołowski. Co ważne, najsilniej zdanie to formułowali zagorzali zwolennicy partii Donalda Tuska, najgłośniej namawiający zwykle do głosowania na Platformę Obywatelską.?

Zdaniem Mistewicza, taka jest współczesna polityka:?

Każda partia potrzebuje Stańczyka, fightera, Jasia Fasolę. Każda z partii potrzebuje „delegata do spraw wrzutek" i testera najbardziej absurdalnych pomysłów politycznych, opowiadającego niestworzone historie dla odwrócenia uwagi od realnych problemów.?

Współautor "Anatomii władzy" pisze również, dlaczego rośnie poziom agresji w wypowiedziach? polityków.

Im większa agresja między PO a PiS, tym lepiej zostają zmotywowani przed wyborami stronnicy obu stron. Zyskują maksymalną motywację, w akcie głosowania ratując kraj bądź przed „Zdrajcą Tuskiem", bądź przed „Faszystą Kaczyńskim". Angażują się też w przekonywanie innych.?

Ze Stefanem Niesiołowskim Platforma nie jest ani normalna, ani spokojna, ani zdrowa - kończy Mistewicz?.