Politycy potrafią być cyniczni, ale cynizm, jaki zaprezentował prezydent Komorowski przekroczył wszelkie granice. Człowiek , który jeszcze niedawno jako Marszałek Sejmu ostrzelanie przez Rosjan w Gruzji kolumny samochodowej w której jechał ś.p. prezydent Lech Kaczyński, komentował tak „jaka wizyta taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera”, ubolewał teraz nad brakiem szacunku dla rządzących ze strony protestujących na Krakowskim Przedmieściu i w wielu innych miejscach.?

Kuźmiuk wypunktował, co najbardziej go rozdrażniło w wystąpieniu prezydenta:?

1. Szacunku dla siebie i swoich partyjnych kolegów domaga się człowiek, który za te i wiele innych w podobnym tonie wypowiadanych komentarzy o urzędującym Prezydencie, nie przeprosił ani za życia ani po jego tragicznej śmierci.?

2. Szacunku od politycznego przeciwnika domaga się człowiek, który przejmował władzę i obsadzał w pośpiechu funkcję szefa Kancelarii Prezydenta, kiedy jeszcze dymiły szczątki rozbitego samolotu pod Smoleńskiem.?

3. Powołuje się na słowa i nauki błogosławionego Jana Pawła II człowiek, który swym swoja decyzją o usunięciu krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego wywołał wiele aktów jego publicznego bezczeszczenia, a także poważnie toczoną w liberalnych mediach dyskusję o jego usunięciu z przestrzeni publicznej.?

Jeżeli to wszystko nie jest szczytem cynizmu i hipokryzji, to co nim może być?

- pyta Zbigniew Kuźmiuk.?