Broszury z hasłem „Polska w budowie” pojawią się w biurach jutro, a co będą chwalić posłowie? O tym zdecyduje premier Tusk.
Wrocławska poseł Aldona Młyńczak zapowiada:
Ruszę w teren, kiedy dostanę broszury.
Piotr Borys, który jest odpowiedzialny na Dolnym Śląsku za kampanię wyborczą, twierdzi:
Musi być bezpośredni kontakt z wyborcą. To jedna zasada, którą trzeba zachować.
Nie wszystkim ten pomysł się podoba. Poseł Stanisław Huskowski uważa, że:
W dużych miastach jest to mało efektowna metoda, sprawdzi się w małych miejscowościach.
Oby tylko mieszkańcy nie pomylili posłów PO z domokrążcami czy akwizytorami. I oby działaczom udało się dotrzeć do mieszkańców mimo dziur w drogach.