Ziobro pytany o namówienie młodych Polaków na powrót do kraju, stwierdził:
Trzeba stwarzać dobre warunki do pracy. Miałem w tym już swój dobry udział, chodzi o otwarcie zawodów prawniczych. Wspólnie ze śp. Przemkiem Gosiewskim udało nam się przeforsować to rozwiązanie, co spowodowało, że tysiące młodych ludzi realnie tutaj pozostało.
Polityk mówił także o poprawie warunków pracy:
Drogą do poprawy warunków pracy jest deregulacją polskiej gospodarki. W naszym programie jest taki pomysł Ludwika Dorna, program "Unia Europejska + zero", który zmierza do tego, żeby deregulować wiele obszarów polskiej gospodarki, wszędzie tam, gdzie nie wynika to z absolutnej konieczności wskazanej przez regulacje unijne. To może spowodować, że młodemu człowiekowi będzie łatwiej uruchamiać działalność gospodarczą.
Szef SP komentował także swój list otwarty do szefów SLD i PiS z apelem o wspólnie wystąpienie przeciwko reformie emerytalnej:
Taka współpraca ma sens. Polityka wymaga wyjścia ponad urazy osobiste, co oczywiście jest trudne. Pan Miller jednak ją odrzuca w tym konkretnym przypadku, a więc pozbawia się skuteczności wywiedzenia skargi do Trybunału Konstytucyjnego. (...) Fakty są takie, że "Solidarna Polska" apeluje o rozwiązania, które mogłyby zahamować pewne złe zjawiska, jakie mają miejsca w naszym kraju. A te złe zjawiska znajdują wyraz w rozmaitych dokumentach instytucji międzynarodowych wskazujących, że od 1989 roku spośród krajów Unii Europejskiej, największe rozwarstwienie nastąpiło właśnie w Polsce.
Ziobro skłonił Polaków do powrotu do kraju, a sam bardzo zadomowił się w Brukseli. Dziękujemy panie Zbyszku.