Nie jest żadnym odkryciem, że wielu polskich parlamentarzystów to - i publicznie, i prywatnie - mało cywilizowani, bezczelni ludzie o intelekcie i charyzmie kija od szczotki. Myślę jednak, że trzeba korzystać z każdej okazji by przypominać wyborcom, jak fatalnego wyboru dokonali w niektórych przypadkach. Jak choćby w przypadku posła Twojego Ruchu Artura Dębskiego. Poseł, na którym ciążą oskarżenia o handel podróbkami, wdał się na Twitterze w następującą dyskusję z byłym radnym i wiceprzewodniczącym partii Prawica Rzeczpospolitej na Mazowszu Piotrem Strzemboszem (pisownia oryginalna) :
Dębski: Ty popieras organizację chroniącą pedofili #wesołowski
Strzembosz: Trudno powiedzieć, bym popierał Michnika i Palikota. A zresztą to ludzie, a nie "organizacje".
Dębski: Ty naprawdę psychiczny jesteś. I pewnie obrońca pedofili jak to wszyscy u Was. Może zwolennik ?
Strzembosz: Partia eks filozofów, eks księży, eks mężów, eks mężczyzn, zwolenników narkotyków i prostytutek. Brawo!
Dębski: Weź juz czubie daj spokój . Pedofile i zboczency a także sutenerzy to Twoja bajka.
Dodajmy do tego jeszcze inną złotą myśl posła, który zwracając się do partyjnego kolegi Andrzeja Rozenka, zaserwował mu taką rymowankę
Wiesz co ja Rozi na ich zemstę. Róbmy swoje. Bezpieczeństwo państwa to coś o czym oni nie mają pojęcia . Miej wy... a będzie Ci dane
Jako podsumowanie tej twórczości niech posłuży nieco zmodyfikowane, ostatnie zdanie z "Folwarku zwierzęcego" George'a Orwella:
"Wyborcy w kraju patrzyli to na świnię, to na posła, potem znów na świnię i na posła, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim."