Janusz Palikot występuje przeciwko chamstwu i "zbydlęceniu". Wbrew pozorom nie jest to deklaracja jego odejścia z polityki, lecz jego reakcja na niesławny incydent "liścia w MSZ".
Jak na zręcznego polityka przystało, wyraził on nie tylko swoje oburzenie, ale i pokazał przy okazji swoją głęboką wiedzę na temat historii (jednocześnie podkreślił swoją pozycję jako oszołoma - co również ma swoje znaczenie przy coraz większej konkurencji polityków pretendujących do tego zaszczytnego miana). A wszystko w 140 znakach:
Naziol w muszce przekroczył wczoraj nieprzekraczalne.To są faszystowskie zachowania - Hitler zaczynał od policzkowania! #MediaWolneOdKorwina
Oczywiście, już samo oburzenie jednego chama polskiej polityki drugim jest dość zabawne. Ale okazuje się, że jest jeszcze lepiej. Jako że internet nie zapomina, to i nie zapomniał posłowi Palikotowi, że sam aspirował - i to nie tak dawno - do bycia początkującym Hitlerem
Dałbym Korwinowi w ryj za wiele spraw! Proponowałem mu debatę ale stchórzył!!
Podobnie zresztą jak jedna z palikocich kandydatek, Kazimiera Szczuka:
Różnica jest taka, że Korwin swoją obietnicę spełnił. Choć nie jest to w tym przypadku powód do dumy...