Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
To nie liczba lekarzy jest problemem w Polsce
Polska jest krajem z deficytem lekarzy – to dość powszechne przekonanie. I to właśnie deficyt personelu w służbie zdrowia uważa się za główną przyczynę patologii – w tym długiego, niekiedy wieloletniego oczekiwania na wizyty, zabiegi czy operacje. Ten sam deficyt ma być przyczyną braku personelu lekarskiego na SOR-ach czy anestezjologów niezbędnych przy poważniejszych operacjach itd.
Ten sam deficyt lekarzy ma prowadzić do podejmowania pracy w różnych placówkach, łączenia funkcji, a przede wszystkim – co najbardziej razi w oczy – uwolnienia płac. Szerokim echem w całym kraju odbiła się informacja o braku chętnych na stanowisko szefa SOR w szpitalu w Bielsku-Białej, mimo że można tam było zarobić nawet sto tysięcy zł miesięcznie. To także oś ujawnionej przez portal Zero.pl afery z udziałem koordynatora SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie, a jednocześnie radnego KO, który, choć nie miał jeszcze specjalizacji, zarobił w 2025 r. milion sześćset tysięcy złotych. Kwota ta wstrząsnęła opinią publiczną. Przy średniej krajowej wynoszącej 6 910 zł netto miesięcznie oburzenie nie powinno dziwić. Historia z afiliowanym politycznie lekarzem „rozbiła system” i przez wielu jest uznawana za cios w wizerunek rządzącej koalicji. Oraz – przynajmniej pozornie – potwierdziła przekonanie, że mamy do czynienia z poważnymi brakami wśród lekarzy. Czy tak jest w istocie?
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: