Reklama

Chrabota: W Polsce nie zrozumiano Junckera

Mam wrażenie, że czepiając się jak tonący brzytwy zapewnień Jeana-Claude'a Junckera o tym, że nie chce Europy dwóch prędkości, pozostajemy bardziej w sferze pobożnych życzeń niż twardych realiów. A na pewno nie powinno to uspokoić ani ukształtować politycznego kursu ekipy rządzącej.
Chrabota: W Polsce nie zrozumiano Junckera

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Reklama

Wytrawny eurokrata i dyplomata w swoim środowym „orędziu" w Parlamencie Europejskim powiedział wszakże coś dużo ważniejszego. Integrację jednej, niepodzielnej Europy widzi wokół Schengen i strefy euro. A contrario, kto odrzuci obie osie zjednoczeniowe Europy, automatycznie wypadnie na jej margines. Bo ostatecznie szef Komisji Europejskiej nie jest przecież naiwny. Juncker ma świadomość podziałów politycznych i ideowych, które rządzą centrum i obrzeżami Unii. Musi rozumieć ekonomiczną przepaść pomiędzy Sofią czy Warszawą a Berlinem czy Paryżem. Musi też rozumieć partykularne i zwykle rozbieżne interesy najważniejszych i mniej ważnych stolic.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama