Miejsce akcji: piwnica przy ul. Czerskiej.

Udział biorą: Wiesław Władyka, Tomasz Wołek, Jacek Żakowski, Tomasz Lis

Ciemne pomieszczenie, przyciemnione światło. Słychać ponurą muzykę graną na kontrabasie. Skrzypnięcie drzwi. Wchodzi prowadzący.

Żakowski (szeptem): Jakie są wasze emocje, panowie?

Władyka (strachliwie): Boję się tych obchodów, powie szczerze.

Lis (drżącym głosem): Boję się, że tam nie będzie atmosfery wzajemnego zrozumienia, skupienia i wspólnoty.

Wołek (pod nosem): Rychło do zakończenia żałoby nie dojdzie.

Władyka: Chciałbym przeskoczyć ten dzień.

Lis (płaczliwie): Ja się nie obawiam, jak Wiesław. Ja wiem, co będzie w niedzielę. Boję się, że to będzie strefa „wyłączna”: wyłączająca i potępiająca wszystko, co jest poza.

Żakowski: No, więc co?

Wszyscy (chórem): Bardzo się boimy!

Kurtyna zapada. Brawa z taśmy, bo publiczność ze strachu pouciekała na grille.?