Polsce grozi klęska w związku z przygotowaniem piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 roku. To w pewnym sensie ironia historii: Akurat Polacy, posądzani w zachodniej Europie o zaniżanie płac, musieli boleśnie doświadczyć tego, że najtańsza oferta nie zawsze jest najkorzystniejszą

- ocenia "FAZ".


Dziennik wieszczy jednak większą klęskę Polski.


W jeszcze gorszej sytuacji może znaleźć się Polska, jeśli ważne połączenie między Berlinem a Warszawą nie będzie gotowe, by w 2012 r. szybko dowieźć do celu tych, którzy przyjadą na piłkarskie Mistrzostwa Europy. Byłaby to klęska, na jaką się zapowiadało. Bowiem cena jest oczywiście decydującym kryterium dla złożenia zamówienia, ale bynajmniej nie jedynym. Jeśli jeden konkurent oferuje tę samą pracę za dużo niższą cenę niż inni - tak jak w przypadku COVEC - musi to przynajmniej zaintrygować. To doświadczenie będzie Polskę drogo kosztować.


Prawda, że nie ma to jak życzliwi sąsiedzi? Można by to wszystko potraktować w kategorii dobrego żartu, gdyby informacje „FAZ” wyssane były z palca. Niestety, nad Euro 2012 zebrały sie czarne chmury.