Reklama

Duet Niesiołowski - Libicki na szklanym ekranie

Byli działacze ZCHN Stefan Niesiołowski i Jan Filip Libicki na antenie telewizji z ul. Wiertnicznej dali popis „języka miłości”

Publikacja: 10.06.2011 21:58

Duet Niesiołowski - Libicki na szklanym ekranie

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki



Mam nadzieję, że pan Kamiński nie będzie drugim Kurtyką –

mówił marszałek. -

Ta wystawa jest elementem politycznego spisku. Sztuczna mgła, dobijanie rannych to nonsens. PiS ma przecież  ten swój namiot i krzyż na kółkach, który jest ewenementem teologicznym. Nie widzę żadnego powodu, żeby zamulać Sejm jakimiś bredniami na temat sztucznej mgły, dobijania rannych, rozmów zza grobu, wielkiego magnesu, helu.

Reklama
Reklama


Niesiołowski zakończył swoje wywody obroną Bartosza Arłukowicza, który był „prześladowany w swojej partii, a jego stanowisko w rządzie jest po to, aby się sprawdził” oraz tradycyjną czołobitnością wobec Donalda Tuska.


Znakomity rząd,  świetny premier i obrona polski przed populizmem i demagogią to sukcesy PO –

podsumował marszałek.


Reklama
Reklama

Gdyby jednak komuś z Państwa było mało miłosnych treli, w studiu TVN24 pojawił się poseł Jan Filip Libicki. Były działacz PJN zdradził polityczne plany frakcji czworga  „kluzików”.


Ja wiem, jaka zapadla decyzja, bo współuczestniczyłem w spotkaniu. W parlamentarnym pokoju 1015 zebrały się 4 osoby: Joanna Kluzik-Rostkowska, ja, poseł Tomczak i osoba z zewnątrz. Każdy podejmuje decyzję taką, jaką uważa za słuszną. My podążyliśmy za Joanną Kluzik-Rostkowską –

powiedział poseł Libicki.


I tu mamy podstawy domniemywać, że ową tajemniczą osobą w pokoju 1015 mógł być marszałek Niesiołowski, a przynajmniej jakiś jego wysłannik, gdyż były poseł PJN z radością w głosie począł snuć wspomnienia.

Reklama
Reklama


Czasy spędzone z marszałkiem Niesiołowskim jako wybitnym politykiem wspominam bardzo milo. Łączy nas pewna soczystość języka –

mówił Libicki, by zaraz ową soczystość udowodnić. -

Problem tkwi w Światowidzie, czyli Jarosławie Kaczyńskim, który przez ostatni rok pokazał nam trzy różne twarze.


Reklama
Reklama

I tak sobie Niesiołowski z Libickiem wespół w zespół, wespół w zespół, by rządu moc móc wzmóc...

Publicystyka
Marek A. Cichocki: Histeria końca wszystkiego
Publicystyka
Estera Flieger: Wagary od płynnej nowoczesności
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Małe exposé prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Edukacja zdrowotna bez seksu i bez sensu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Niemcy w sprawie Grenlandii rozgrywają własne interesy kosztem Polski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama