Katarzyna Hall, numer 3 na gdańskiej liście kandydatów PO do Sejmu, miała sesję podczas wizyty u lekarza. Zdjęcia ukazały się w "Super Expressie". Jedno pochodzi z poczekalni, gdzie Katarzyna Hall czekała na wizytę u ortopedy. "Jak zwykły pacjent" – zaznacza gazeta. Kolejne – ze spuszczonymi spodniami, u lekarza, wreszcie na kozetce podczas rehabilitacji. Z tekstu dowiadujemy się, że szefowa resortu edukacji całe wakacje leczyła kolano. Jak oceniają ustawkę eksperci od wizerunku?
Zdjęcia Katarzyny Hall ze spuszczonymi spodniami na pewno nie zrobią dobrze wizerunkowi ministra, ale mogą nieźle wpłynąć na wizerunek kandydatki na posła, bo pokazuje się ona jako zwykła obywatelka, która jest blisko ludzi - stwierdza Sławomir Olejniczak, ekspert ds. marketingu politycznego.
Według Eryka Mistewicza, konsultanta politycznego
: "Gra z tabloidami wymaga ogromnej fachowości, której pani minister zabrakło". P
odkreśla on, że Hall zapisze się w pamięci Polaków
„jako pierwszy minister z opuszczonymi spodniami”,
a tym samym sesja zdjęciowa przekreśliła jej szanse na tekę ministra edukacji po wyborach, bo
„wszyscy się z niej śmieją”.
Potwierdza to także Joanna Gepfert, specjalistka od wizerunku, dla niej zdjęcia są „fatalne pod każdym względem”.
Polityk pełniący funkcję publiczną nie powinien epatować swoimi słabościami i kreować się na jednego z nas, bo nie tego od niego oczekujemy – podsumowuje Gepfert.
Uważamy, że nic tak nie wpłynie na poprawę polskiej edukacji jak widok minister z opuszczonymi spodniami. Z niecierpliwością czekamy aż premier Tusk pokaże klatę, a Grzegorz Schetyna zatańczy na lasce marszałkowskiej. Doprawdy, kandydaci PO potrafią dostarczyć wyborcom rozrywki.