Reklama

Lech Wałęsa: PO za dużo się wozi, za dużo pozoruje

Lech Wałęsa nie wie jeszcze, kogo poprze w wyborach. Nie chce powiedzieć, czemu nie pojawił się w Brukseli na otwarciu placu Solidarności 1980. PO ocenia jako „mniejsze zło”
Lech Wałęsa: PO za dużo się wozi, za dużo pozoruje

Foto: W Sieci Opinii

Wiele powodów jest dlaczego nie byłem, ale uzgodniłem z Buzkiem, którego szanuję, że nie będę komentował – mówił były prezydent, odmawiając komentarza w sprawie swojej nieobecności w Brukseli.

Jeszcze nie zastanawiałem się. Na razie popieram Borowczaka i Rybickiego, a kogo jeszcze poprę to się zastanowię – odpowiadał na pytanie, o to kogo będzie wspierał w wyborach. - Na dziś wybieram mniejsze zło - PO. Jeszcze personalnie zastanawiam się, kogo z tego mniejszego zła popierać.

Pytany o ocenę rządów Tuska były prezydent powiedział:

No, nie idzie to za dobrze i dlatego bałagan wszędzie. Ja wiem, że to nie jest proste. Chciałbym jednak, żebyśmy zaczęli porządkować Polskę – zdecydowanie, mocno. Ale to jeszcze trochę potrwa, bo polska demokracja jest jeszcze słabiutka.

Mimo wszystko jest to lepsza formacja, nie straszy i nie zamyka, a potem wypuszcza, a skarb państwa płaci. Platforma jednak za dużo się wozi. Za dużo pozoruje, a tu trzeba rozwiązywać problemy.

Reklama
Reklama

Lech Wałęsa krytykował też tempo rozliczania partii Kaczyńskiego. Oceniał, że rozliczenie to powinno było się dokonać w pierwszych trzech miesiącach kadencji, a teraz jest już za późno.

Ta ekipa z Tuskiem na czele litowała się, no to teraz ma. Czuma powinien powiedzieć - naciski były, ale dowodów nie mamy. Można było tego dokonać w pierwszych trzech miesiącach po objęciu władzy.

Niestety, nie padło ani jedno pytanie o opinię Lecha Wałęsy w sprawie raportu Millera. Przypomnijmy, że nasz noblista zarzekał się, iż przyczyną katastrofy była rozmowa telefoniczna Jarosława Kaczyńskiego z bratem. Nie przeprosił za to nigdy.


Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama