Reklama

Wojciech Cejrowski: Dobrze, że PiS nie przejął teraz władzy

Na portalu stefczyk.info Wojciech Cejrowski skomentował wyniki wyborów
Wojciech Cejrowski: Dobrze, że PiS nie przejął teraz władzy

Foto: W Sieci Opinii

Według niego nie można mówić o porażce PiS:

Dziwiło mnie, że dziennikarze mówią o porażce PiS-u, a posłowie oraz politycy związani z tą formacją nie reagują na to. Drugie miejsce na podium to nie jest porażka, 30-procentowe poparcie to nie jest porażka. To jest radykalne zwycięstwo nad tymi, którzy zostali daleko w tyle. Następny wynik, 10 procent, to duża różnica.

Cejrowski stwierdził, że wygrana PiS w tym okresie nie byłaby dobrym rozwiązaniem:

Chcieliśmy sprzątać to wszystko. Niech oni sprzątają, niech się borykają z kłopotami, które sprawili. Wcale nie byłoby dobrze, gdyby PiS przejął władzę obecnie. Władzę trzeba przejąć trochę później. Najpierw rządzący muszą się utopić w tym szambie. Dopiero wtedy błogosławieństwem Bożym byłoby przejęcie władzy. Obecnie wygrana Jarosława Kaczyńskiego byłaby straszną karą dla niego.

Popularność Palikota porównał do wyniku wyborczego Andrzeja Leppera:

Reklama
Reklama

Postawy zarówno Leppera jak i Palikota przypominają estetyką Jakuba Szelę. To najgorsza możliwa motywacja ludzi wkurzonych, którzy będą podrzynali gardła, komukolwiek się trafi. Takie grupy wkurzonych chciałoby się, żeby zagospodarował Kościuszko, a nie Szela. Czekamy więc na Kościuszkę. Jarosław Kaczyński musi stać się Kościuszką, musi wszystkich ludzi zebrać, złożyć im pewną polityczną ofertę i razem z nimi robić insurekcję.

Wojciech Cejrowski chciał dodać otuchy politykom PiS i ma rację – drugie miejsce nie jest porażką. Porażką dla polskiego społeczeństwa jest obecność Ruchu Palikota w Sejmie.

Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama