Polityk PiS przyznał, że nie miał do tej pory okazji poważnie porozmawiać z Jarosławem Kaczyńskim „w cztery oczy”. Zaznaczył przy tym, że po przegranych wyborach w gremiach PiS:

Były analizy, była rozmowa, było przekazywanie wzajemnych ocen.

Ziobro wielokrotnie podkreślał swoje oddanie PiS. Mówił:

Uważam, że wielką wartością, której chciałbym bronić, jest jedność PiS.

Wiceprezes mówił, że przegranej należy spojrzeć w oczy, ale wygraną w następnych wyborach ocenił jako „projekt realny”. Odniósł się też do licznych opinii, że mógłby zostać wyrzucony z partii:

W ogóle nie biorę tego pod uwagę.

Ziobro uważa, że:

Jeżeli PiS nie wygra kolejnych wyborów, to będzie to problem dla PiS, ale też dla Polski.

Czemu dla Polski? Polityk kreśli „czarny scenariusz”, w którym w Polsce powtarza się sytuacja z Hiszpanii „z twarzą nihilisty Palikota”. Ziobro straszy też teką wicepremiera dla tego ostatniego. Jaka jest zatem recepta europosła PiS?

Musimy zrobić wszystko by pójść drogą wyznaczoną przez Orbana, by PiS okazał się drugim Fideszem. To jest możliwe, kiedy PiS się będzie rozwijać.

Ziobro podkreśla, też, że Jarosław Kaczyński nie jest obciążeniem dla partii.

Wierzę, że możemy wygrywać, wierzę że możemy wygrywać z Jarosławem Kaczyńskim.

Ostatnie lata pokazały jednak, że w przypadku Prawa i Sprawiedliwości wiara cudów nie czyni.