Trzy podejścia do stworzenia PiS-bis, ale bez Jarosława Kaczyńskiego skończyła się klapą, bo jego zdaniem "PJN już nie ma" – za to wyłania się nowy polityczny byt poprzez poszerzenie "ziobrystów":
Kurski z Michałem Kamińskim obmyślają w Brukseli co zrobić, żeby "Solidarna Polska" zaskoczyła w mediach i świadomości Polaków. Dziś planują skupić wokół siebie politycznie wykluczonych, czyli Kazimierza Marcinkiewicza, Grzegorza Schetynę, z poparciem jednej z dużych prywatnych stacji telewizyjnych, która straciła wpływy. Nową partię mogą stworzyć Ziobro, Kurski, Schetyna, Marcinkiewicz, Kamiński z poparciem szefa jednej z telewizji prywatnych. (…)
O tym scenariuszu wspólnej partii Ziobry i Schetyny mówi się od dłuższego czasu. A informacje na ten temat podaje kilka źródeł. Pomysł stworzenia nowej koncesjonowanej prawicy jest możliwy. Schetyna i Marcinkiewicz są na politycznym aucie i wspólna inicjatywa z Ziobrą i Kurskim może być dla nich jedyną szansą na nowe, polityczne życie.
W rozmowie z onet.pl dodaje:
Grzegorz Schetyna ma kilka zasobów, których nie mają ziobryści, m.in. zasobów medialnych. Koalicja z rozsądku jest w polityce możliwa. (…) Grzegorz Schetyna jest w bardzo złej sytuacji politycznej. Tak przeczołgany przez Tuska nie był jeszcze nigdy. Dzisiaj schetynowcy są wycinani przez premiera w terenie. Armia Schetyny topnieje i jeśli Schetyna nie wykona teraz jakiegoś ruchu, to za rok nie będzie go w polityce. Przestanie się liczyć.
Wspólny plan układają Michał Kamiński z Jackiem Kurskim, którzy:
Knują razem od miesięcy. Wkrótce się przekonamy, ale nie dam głowy, że inicjatywa wypali.
Na uwagę, że Kamiński to jeszcze PJN Hofman zauważa:
PJN-u już nie ma. Paweł Kowal ma swoje plany, Paweł Poncyljusz jest w biznesie, a Elżbieta Jakubiak nie byłaby mile widziana w tych strukturach. Wspólna partia Schetyny, Ziobry, Marcinkiewicza, Kurskiego i Kamińskiego to możliwy scenariusz, nawet jeśli wydaje się panu mało prawdopodobny. Rozmowy trwają, a co z nich wyjdzie - to już inna sprawa.
Nie żal mu nawet Ludwika Dorna, bo:
To sojusznik, który porzucił swój lud. A o ugrupowaniu Ziobry i Kurskiego nie ma co mówić.
I jak na rzecznika przystało zapewnia:
Jest jedno duże ugrupowanie prawicowe, które jest jedyną, realną alternatywą dla rządów PO.
Jeśli to prawda, to ciekawe jak Grzegorz Schetyna będzie głosował w sprawie postawienia Ziobry przed Trybunałem Stanu, co dotąd popierał?
Może rzecznik nowego ugrupowania – proponujemy – Izabell nam to wytłumaczy…