W serwisie wyborcza.pl czytamy :

W comiesięcznym rankingu zaufania do polityków kolejny raz z bezpieczną przewagą prowadzi prezydent Bronisław Komorowski, któremu ufa 71 proc. Polaków. 

Ale tym razem drugi jest wicepremier Waldemar Pawlak z PSL, który z wynikiem 52 proc. wyprzedził premiera Donalda Tuska i szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Jak podkreśla wyborcza.pl:

Największą przegraną styczniowego sondażu jest marszałek Sejmu Ewa Kopacz, powszechnie kojarzona z przyjętą z protestami ustawą refundacyjną. Była minister zdrowia, choć starała trzymać się z boku awantury o leki i recepty, od grudnia straciła aż 7 pkt proc. w sondażu zaufania, o 6 pkt proc. wzrosła nieufność do niej.

Pogorszył się także bilans ocen nowego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Wprawdzie ufa mu o 4 pkt proc. Polaków więcej niż w grudniu, ale aż o 13 pkt proc. wzrosła nieufność do niego.

(...) Ciekawe są wskaźniki nieznajomości polityków. Ponad połowa Polaków nie kojarzy ministra transportu Sławomira Nowaka, szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka czy szefa klubu Solidarnej Polski Arkadiusza Mularczyka. Jednak rekordzistą w tej kategorii jest szef klubu Platformy Rafał Grupiński, którego nie zna aż 81 proc. badanych.

Właśnie ukazał się komentarz "GW" - "Fatalna passa rzadu":

Gadanie o spisku i obrażanie się na nieżyczliwe media to syndrom przegranej: polityk, który nie ma lepszych argumentów na swoją obronę, już poległ, chociaż może jeszcze tego nie wiedzieć. PO, przyzwyczajona do tego, że pisze się o niej raczej dobrze, zupełnie nie potrafi odnaleźć się w sytuacji kryzysowej.

Czyżby nowy trend? Jak Państwo sądzą?