Protestujący przeszli przez miasto. Krzyczeli: "Donald-ma-tole – skąd będziesz ściągał pornole", ale także: "Precz z komuną" i "Gdzie są czołgi" – czyniąc wyraźną aluzję do wypowiedzi szefa BBN gen. Stanisława Kozieja o możliwości wprowadzenia stanu wojennego wobec ataków na strony rządowe.
Obszerną relację prezentuje bloger salonu24.pl o nicku "piciu". I wyciąga kilka wniosków:
1. Media konfablują już na skalę całkowicie niezrozumiałą. Niby można się było spodziewać tam kamer. Nic z tego. Zamiast tego mieliśmy całkowicie zakłamany przekaz medialny. Nikt mi nie powie, że to nie był prikaz z góry(…) żeby młodzi sami się nie policzyli. 100 tysięcy przeciwko Cudom Tuska? To trzeba zamilczeć. Ale tego zamilczeć się już nie da. My się sami widzieliśmy i dzisiaj to przedyskutujemy w szkole, na uczelni a wieczorem w knajpie.
Po drugie – zastanawia się, przeciwko czemu był ten protest?
Nie przeciwko ACTA, to był tylko katalizator. Uważam, że moje pokolenie ma ogromną potrzebę wyjścia z tego ciepłego kurwidołka, w którym utknęło, zaprzestania bycia Wielkim Konsumentem i Reklamożercą. Nie wiem, w którym momencie się to stało. Bez wątpienia jeszcze kilka lat temu w tym pokoleniu trwał w najlepsze wielki bal. To już się jednak skończyło. Nie chodzi tu tylko o niespełnione obietnice tego rządu.
Po godzinie 18 chodziło w tym proteście już o coś więcej. Na jednym z transparentów dziewczyna informowała Donalda Tuska, że idee są kuloodporne. Na innym stawiano znak równości między zniewoleniem przez Brukselę i Moskwę. W powietrzu unosił się duch przemówienia RFK, chociaż szczerze mówiąc, nie wiem ile osób z tych wczoraj obecnych to przemówienie słyszała. Łaknienie wolności jest chyba bardziej intuicyjne.
I po trzecie zauważa:
Myślę, że srogo zawiodą się ci, którzy liczą, że wydarzenia z ostatniego tygodnia wyniosą do władzy prawicę, że o to może w tym na końcu chodzić, że ci młodzi ludzie zwrócą czarne skrzynki i wrak Tupolewa i postawią pomniki Lechowi Kaczyńskiemu. Szczerze w to wątpię. Można natomiast liczyć na to, że ten ruch, o ile to będzie jakiś ruch, przywróci w tym kraju w końcu równość stron, normalny dyskurs publiczny, pluralizm i brak dyskryminacji za poglądy. To wczoraj widziałem. Niech żyją ludzie!
Nie tylko Poznań protestuje. Dziś m.in. Warszawa – o 17 przed Pałacem Prezydenckim…