O sprawie pisze rp.pl:
Nie chroni go immunitet - uznał Sąd Okręgowy w Warszawie.
Sąd nie uwzględnił wniosku pełnomocnika Kutza (byłego posła, dziś niezrzeszonego senatora), który chciał odrzucenia pozwu Ziobry. Powoływał się na to, że Kutz mówiąc inkryminowane słowa, działał w ramach swego mandatu parlamentarnego.
Sędzia Paweł Pyzio, oddalając wniosek Kutza, stwierdził:
Działania pozwanego nie mieszczą się w zakresie immunitetu parlamentarnego, więc niezasadny jest wniosek o odrzucenie pozwu.
Pod koniec lutego podobna decyzja zapadła w sprawie wytoczonej Kutzowi przez Kaczyńskiego. Obie decyzje sądu są nieprawomocne. Pełnomocnik Kutza, mec. Radosław Baszuk zaskarżył już postanowienie sądu w sprawie z powództwa Kaczyńskiego, jego aplikantka zapewnia, że tak będzie i teraz.
Rp.pl przypomina:
Politycy PiS chcieli też Kutzowi wytoczyć proces karny o zniesławienie. Nie doszło do tego, bo w połowie lutego Senat oddalił wniosek o uchylenie mu immunitetu, który chroni senatorów przed odpowiedzialnością sądową w sprawach karnych.