Publicysta komentuje piątkowe wystąpienie premiera w Sejmie. Jego zdaniem Tusk potwierdził wtedy, że ma „to coś, co w kampanii wyborczej pozwoliło mu stanąć oko w oko z watahą kiboli”:
Tusk jest dziś jedynym politykiem zdolnym efektywnie stawić czoło rosnącej znów fali politycznego wariactwa. Nie tylko werbalnie, ale też politycznie. To daje mu wyjątkową pozycję. Pojawia się jednak kłopot z premierem.
Jaki? Żakowski tłumaczy:
Po jego stronie brakuje atomowych uderzeń. Raz uderzy za mocno, raz za słabo. Psuje zagrywki. Przesypia mecze... Ale alternatywy nie ma. W tenisie jest Radwańska, a za nią kosmiczna pustka. W polityce jest Tusk, a za nim kosmiczna pustka.
Publicysta podsumowuje:
Z Donaldem Tuskiem problem jest taki, że rozbudza sprzeczne nadzieje, w których sam się nie jest w stanie połapać i tym bardziej - spełnić.
Żakowski chyba troszkę przesadza. Tusk z pewnością może się połapać, ale zwyczajnie nie chce jeszcze bardziej deklasować reszty kortu. To znaczy Sejmu. I jeszcze jedna uwaga: w tenisie, panie redaktorze, nie ma zagrywek, są serwy. Zagrywki są w siatkówce.