Weronika Marczuk pytana przez "Wprost" o wyrok w procesie Beaty Sawickiej wyznaje:
Zaskoczył. Spodziewałam się innego.
I podkreśla, że Sawickiej może tylko współczuć.
Sama poznałam metody działania funkcjonariuszy CBA i mam poważne wątpliwości co do tego, czy w ogóle powinno ją spotkać to, co spotkało, i czy powinna przeżywać to, co przeżywa dzisiaj.
Krótką rozmowę kończy znamiennie:
Mam głęboką nadzieję, że sprawy, które są prowadzone w prokuraturze i dotyczą przekraczania uprawnień przez tę instytucję, zostaną jak najszybciej wyjaśnione.
I tylko tu możemy się zgodzić. Bo łapówkarzom współczuć jakoś nie potrafimy.
Czytaj także w wsieci.rp.pl