Reklama

O Nowaku nigdy nie dość

Dość tej nagonki na Nowaka - proszą politycy PO. Nie, nie dość.

Publikacja: 09.10.2014 17:18

Sławomir Nowak

Sławomir Nowak

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski

Muszę się do czegoś przyznać. Nie jest mi żal Sławomira Nowaka. Próbuję, staram się, podchodzę do tego z różnych stron, ale nijak nie mogę się zdobyć na tę empatię. Nie pomagają nawet sugestie polityków PO o trudnej sytuacji finansowej byłego ministra, ani skuteczne zwykle oskarżanie mediów o nagonkę na biednego polityka. Nie pomaga nawet dzisiejsza wypowiedź posłanki Śledzińskiej- Katarasińskiej, która w następujący zachęcała nas do zajęcia się bardziej poważnymi tematami:

Wczoraj odbyło się pierwsze czytanie budżetu. Został zgłoszony idiotyczny wniosek, by go odrzucić i wieczorem głosowaliśmy przeciwko niemu. Podejmowane są też ustawy, które maja naprawić sytuację w górnictwie. A państwo od dwóch dni bez przerwy rozmawiacie o Nowaku. To jest szukanie tematu, który w powodzi ważniejszych kwestii jest naprawdę nieistotny

Wybaczcie, nie trafia to do mnie. Nie tylko, że nie trafia: uważam, że obowiązkiem - ba, misją - dziennikarzy jest jeszcze większe nagłaśnianie tematu.  Nawet kosztem niezajmowania się kwestią budżetu czy górników (choć jest dla wszystkich oczywiste, że jedno nie wyklucza przecież drugiego). Z trzech powodów (co najmniej):

1) Mamy do czynienia z człowiekiem, który zaplątany jest w nie jedną, lecz co najmniej trzy - proszę wybaczyć eufemizm - niejasne sytuacje.  Pal licho już nawet niezgłoszone zegarki i jego clubbing z biznesmenami wygrywającymi przetargi na zamówienia publiczne. To nic w porównaniu z tym, co wyszło w aferze taśmowej i w jego jednoznacznie skandalicznej rozmowie z Andrzejem Parafianowiczem. Że się posłużę cytatami:

Poprosiłem o spotkanie, bo mam prośbę, problem. Aktualnie do mojej żony wchodzi kontrola z Urzędu Skarbowego. Chcą ją trzepać. Cały 2012 r. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy (...) Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moim rachunkiem.

Reklama
Reklama

Fakt, że po ujawnieniu tej rozmowy jakikolwiek polityk może dalej cieszyć się przywil i reprezentować swoich wyborców. Niezajmowanie się i niepiętnowanie takich patologii byłoby nie tylko działaniem wbrew dziennikarskiej misji, ale też na szkodę państwa

2) Już w czerwcu Nowak obiecał, że zrezygnuje z mandatu i odejdzie z partii. Nawet jeśli to często nie przynosi efektów, to polityków z obietnic należy rozliczać.

3) Sprawa jest skandaliczna nawet podchodząc do sprawy z czysto ludzkiego podejścia. Od czasu afery taśmowej pan niestety-wciąż-poseł Nowak wykazuje się nieprawdopodobną wręcz - nawet na polskie warunki - arogancją. Oto, jak tłumaczył się do tej pory z niewywiązania się ze swojej

Dla mnie miesięczne uposażenie to rata kredytu do banku

- tłumaczył w sierpniu

TVN24: Czy złoży pan mandat poselski?

Reklama
Reklama

Nowak: A pani mi go dawała?

- mówił we wrześniu

Nie czuję takiego ciśnienia i takiej presji na sobie. Zwłaszcza ze strony wyborców

- mówił wczoraj. Najwyższy czas, aby ją poczuł. I dlatego właśnie trzeba o tym nieustannie mówić.

 

PS

Reklama
Reklama

Swoją drogą, patrząc na całą wspomnianą rozmowę z poseł Katarasińską, z jej wypowiedzi Katarsińskiej aż wyziera zażenowani i czuć jest, że tłumaczy się za Nowaka, bo musi. To oczywiste, bo sprawa Nowaka jest skandaliczna nawet dla sympatyków PO i z punktu widzenia partii powinno Platformie zależeć, by pozbyć się wizerunkowego obciążenia.

Czy to jest przyjaźń, czy może tylko haki?

Muszę się do czegoś przyznać. Nie jest mi żal Sławomira Nowaka. Próbuję, staram się, podchodzę do tego z różnych stron, ale nijak nie mogę się zdobyć na tę empatię. Nie pomagają nawet sugestie polityków PO o trudnej sytuacji finansowej byłego ministra, ani skuteczne zwykle oskarżanie mediów o nagonkę na biednego polityka. Nie pomaga nawet dzisiejsza wypowiedź posłanki Śledzińskiej- Katarasińskiej, która w następujący zachęcała nas do zajęcia się bardziej poważnymi tematami:

Pozostało jeszcze 85% artykułu
Reklama
Publicystyka
Jacek Nizinkiewicz: Karol Nawrocki potwierdził na Radzie Gabinetowej, jaki jest jego główny cel
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Publicystyka
Joanna Ćwiek-Świdecka: Panie Prezydencie, naprawdę wytyka Pan Ukraińcom leczenie dzieci z rakiem?
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Antyukraińskie żniwa prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Roman Kuźniar: Fiasko „strategii szaleńca”
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Publicystyka
Marek Migalski: Duopol PO-PiS wiecznie żywy
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama