Reklama

Bielecki: Macron może zaskoczyć Warszawę

Polskie władze mają tendencję do lekceważenia Emmanuela Macrona. Nie wierzą, że uda mu się zreformować Francję i uczynić z niej wiarygodnego partnera Niemiec, z którymi chciałby mocniej zintegrować strefę euro. Dlatego w Warszawie nie rozpoczęła się prawdziwa debata nad przystąpieniem naszego kraju do unii walutowej.
Bielecki: Macron może zaskoczyć Warszawę

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Ale z każdym tygodniem Macron pokazuje, że jest politykiem wyjątkowym, być może jedynym obok Angeli Merkel, który w dzisiejszej Unii może mieć format męża stanu. O ile jego zwycięstwo w wyborach prezydenckich można jeszcze przypisać aferom korupcyjnym, które pogrążyły jednego z głównych rywali, oraz przerażeniu, jakie budziła wizja przejęcia władzy przez skrajną prawicę, to już sposób, w jaki po zdobyciu Pałacu Elizejskiego postawił się Władimirowi Putinowi i Donaldowi Trumpowi, budzi nad Sekwaną autentyczny szacunek. Teraz zaś Macron jest na dobrej drodze, aby zdobyć dla swojej partii większość w Zgromadzeniu Narodowym, jakiej w V Republice nie był w stanie osiągnąć nawet Charles de Gaulle.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama