Duchowny oblał kwasem siedmiu biskupów, którzy zebrali się w klasztorze, by rozważyć usunięcie księdza ze stanu kapłańskiego. Poparzonych zostało też dwóch prawników biorących udział w przesłuchaniu księdza. 

Biskupi mają poparzone twarze i dłonie. Wszyscy trafili do szpitala.

Poparzeń doznał też strażnik klasztoru, który zdołał schwytać księdza próbującego uciekać z miejsca ataku. Strażnik również trafił do szpitala.

Trzech biskupów nadal przebywa w szpitalu po ataku, do którego doszło w środę wieczorem. Ich stan jest poważny - przyznał minister zdrowia Grecji, Vasilis Kakilias. 

Ksiądz, który zaatakował biskupów, miał zostać usunięty ze stanu kapłańskiego po tym jak odkryto, że posiadał 1,8 grama kokainy.

Zeznając w prokuraturze ksiądz przyznał, że posiadał kokainę "na własny użytek".