Michał O. pochodzi z województwa świętokrzyskiego. Jego rodzina wywodziła się z gminy Waśniów w powiecie ostrowieckim. Kilkanaście lat temu przeniosła się do Ostrowca Świętokrzyskiego. 24-latek kształcił się w miejscowym Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, gdzie zdobywał umiejętności w zawodzie tokarza.

Osoby mieszkające w sąsiedztwie rodziny O., z którymi rozmawiali dziennikarze, przedstawiały mężczyznę jako człowieka cichego, spokojnego i niezwracającego na siebie uwagi. Podobnie wypowiadały się o pozostałych domownikach. Mieszkańcy bloku przy ulicy Tylnej podkreślali, że rodzina nie sprawiała kłopotów sąsiedzkich.

Czytaj więcej

Prokuratura w poniedziałek będzie decydować o losach zamachowca z Krakowa

Część sąsiadów nie miała świadomości, że Michał O. interesuje się bronią. Inni wspominali, że zarówno on, jak i jego ojciec pasjonowali się strzelectwem i bywali na strzelnicy. Policja potwierdziła, że Michał O. posiadał pozwolenie na broń sportową. Według przekazanych przez funkcjonariuszy informacji wcześniej nie był karany ani notowany.

„Gazeta Wyborcza” przytoczyła relację jednej z sąsiadek, która zwróciła uwagę na charakterystyczny wygląd młodego mężczyzny. Jak opowiadała, zazwyczaj nosił ciemne ubrania i zakładał kaptur. „Maska na twarzy. Taki trochę bez wyrazu, bez emocji” – mówiła rozmówczyni gazety.

Rodzina zamachowca z Krakowa nie żyje. Rektor ASP wspomina siostrę sprawcy

21-letnia Magdalena, siostra 24-latka, była studentką malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jej talent plastyczny rozwijał się już w czasach szkolnych. Uczęszczając do II LO im. Joachima Chreptowicza w Ostrowcu Świętokrzyskim, brała udział również w zajęciach miejscowego Ogniska Pracy Pozaszkolnej.

O jej zdolnościach mówił PAP prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego Artur Łakomiec. Przypomniał, że w marcu 2024 roku młoda artystka zaprezentowała swoje prace podczas wernisażu.

– Była bardzo utalentowaną plastycznie osobą – powiedział samorządowiec. W wydarzeniu zorganizowanym w Centrum Aktywności Obywatelskiej uczestniczyli także rodzice dziewczyny.

Czytaj więcej

Masakra w Krakowie. Michał O. zaplanował zabicie jak największej liczby ludzi

Ojciec Magdaleny opowiadał wcześniej lokalnej telewizji, że córka przejawiała zdolności artystyczne od najmłodszych lat. Talent odziedziczyła po matce, a rodzina wspierała ją w rozwijaniu zainteresowań.

Śmierć studentki poruszyła społeczność krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Do tragedii odniósł się rektor uczelni, prof. Andrzej Bednarczyk. W opublikowanym wpisie w serwisie społecznościowym poinformował, że Magdalena, studentka trzeciego roku malarstwa, została zamordowana wraz z rodzicami. Wspomniał również o innej osobie związanej z uczelnią, której siostra została dwukrotnie postrzelona przez napastnika.

Głos zabrał rektor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie prof. Andrzej Bednarczyk, poruszony śmiercią studentki i wydarzeniami w Krakowie i w Ostrowcu Św.

„Nic już nie będzie takie jak dawniej. Delikatna tkanka naszej akademickiej społeczności została boleśnie zraniona” – napisał rektor.

Kondolencje opublikowała także galeria BWA Ostrowiec Świętokrzyski. W swoim wpisie przypomniała, że Magdalena była absolwentką miejscowego Ogniska Pracy Pozaszkolnej i studentką krakowskiej ASP. Wyraziła współczucie rodzinom wszystkich ofiar oraz społeczności uczelni.

Ciała trzech osób znaleziono w mieszkaniu w Ostrowcu

W sobotę wieczorem w mieszkaniu rodziny O. przy ul. Tylnej w Ostrowcu policjanci znaleźli ciała trzech osób. Byli to 53-letni ojciec, 52-letnia matka oraz młodsza siostra sprawcy krakowskiego ataku. Na ciałach ujawniono obrażenia postrzałowe.

W mieszkaniu zabezpieczono siedem sztuk broni. Śledczy ustalają okoliczności śmierci członków rodziny 24-latka oraz ewentualny związek tych zdarzeń z atakiem w Krakowie. Nie przekazano dotychczas oficjalnych ustaleń dotyczących czasu śmierci trzech osób ani przebiegu wydarzeń w ostrowieckim mieszkaniu.

Do ataku na Rynku Głównym w Krakowie doszło w sobotę, 7 listopada, około godz. 15. 24-latek wjechał samochodem na rynek i zaczął strzelać do znajdujących się tam osób. Zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym interweniujący policjanci.

Napastnik został postrzelony podczas wymiany ognia z funkcjonariuszami i zatrzymany. Trafił do szpitala pod nadzorem służb. Okoliczności przygotowania ataku oraz motyw działania sprawcy są przedmiotem śledztwa prowadzonego z udziałem prokuratury i służb specjalnych.