Kradzieże telefonów w Brazylii plasują się na czwartym miejscu wśród największych obaw w kwestii bezpieczeństwa – wynika z badania przeprowadzonego w marcu 2026 roku, przytaczanego przez Reutersa. Wyprzedzają pod tym względem m.in. obawy przed przypadkowym postrzeleniem czy włamaniem do domu.
Nie dziwi więc, że temat ulicznych kradzieży telefonów, których w 2025 roku odnotowano ok. 830 tys., stał się jednym z największych tematów brazylijskiej kampanii wyborczej.
Czytaj więcej
Przewaga Flavia Bolsonaro nad urzędującym prezydentem Brazylii Luizem Inácio Lulą da Silvą zmniejsza się przed II turą wyborów prezydenckich w Braz...
Wybory w Brazylii. Uliczne kradzieże telefonów tematem kampanii prezydenckiej
W przyszłą niedzielę odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich w Brazylii. Jak donosi Reuters, urzędujący prezydent Luiz Inacio Lula da Silva oraz jego prawicowy rywal Flavio Bolsonaro prześcigają się więc w deklaracjach na temat własnej bezwzględności w rozwiązywaniu tego problemu.
I tak, Bolsonaro w kampanii wyborczej proponował wprowadzenie kary do 8 lat pozbawienia wolności dla osób dopuszczających się kradzieży telefonów komórkowych.
– Złodzieje telefonów trafią do więzień – zapowiedział cytowany przez Reutersa Bolsonaro przed pierwszą turą wyborów.
Tymczasem prezydent da Silva podpisał ustawę, umożliwiającą osadzenie takiego złodzieja w więzieniu na okres do lat 10.
– Moje działania wymierzone są jedynie w złodzieja oraz sklep, który skupuje i sprzedaje skradzione telefony. Nie mam zamiaru dopuszczać karania niewinnej osoby, która kupiła taki telefon z konieczności – stwierdził prezydent, cytowany przez Reutersa.
Czytaj więcej
Flavio Bolsonaro wygrał I turę wyborów prezydenckich w Brazylii z urzędującym prezydentem Luizem Inácio Lulą da Silvą. O ostatecznej wygranej w wyb...
Uruchomiona została ponadto specjalna platforma internetowa, na której można rejestrować skradzione telefony i zgłaszać kradzieże.
Kradzieże telefonów w Brazylii. „Nikt nie powinien bać się wyjścia z domu”
Kwestia kradzieży telefonów na brazylijskich ulicach nabrała dodatkowego rozgłosu za sprawą historii Tabaty Lenk, twórczyni treści internetowych, okradzionej we własnym samochodzie. Jak opisuje Reuters, Lenk została akurat tego dnia zwolniona z pracy. Gdy siedziała w samochodzie, stojącym w korku na jednej z ulic Sao Paulo, do pojazdu zbliżyły się na motocyklu dwie osoby, które następnie wybiły szybę i ukradły leżący na desce rozdzielczej nowy telefon.
Zarejestrowane przez kamerę samochodową nagranie błyskawicznie obiegło sieć.
– Nikt nie powinien obawiać się wyjścia z domu, spaceru po ulicy czy korzystania z własnego telefonu komórkowego – powiedziała Lenk, cytowana przez Reutersa. – Dlatego tak ważne jest wybieranie polityków zaangażowanych w kwestie bezpieczeństwa publicznego – dodała.
Czytaj więcej
Zorganizowane grupy przestępcze o międzynarodowym charakterze coraz częściej wykorzystują migrantów. Przy produkcji papierosów w Polsce pracowali P...
Jak potem informowała kobieta, złodzieje za pomocą jej telefonu ukradli z konta w banku kwotę 2 tys. reali.
– Bycie ofiarą kradzieży telefonu komórkowego jest straszne, ale uświadomienie sobie, że ktoś naruszył twoją prywatność i zdołał ukraść pieniądze z twojego konta to coś naprawdę okropnego – przyznała Lenk.
Brazylia: kraj smartfonów i ulicznych kradzieży
Brazylia jest jednym z najbardziej „cyfrowych” krajów świata. Jak pisze Reuters, media społecznościowe i płatności elektroniczne dominują, a telefon stał się niezbędnym elementem codzienności.
– Znacznie częściej zdarza się ludziom słyszeć o kradzieży telefonu komórkowego (lub samemu mieć z nią do czynienia) niż o kradzieży samochodu, zabójstwie czy porwaniu – stwierdziła Natasha Bachini Pereira, badaczka z Centrum Badań nad Przemocą przy Uniwersytecie w São Paulo, cytowana przez Reutersa.
Ponieważ zaś telefony komórkowe pozostają drogim towarem, temat ich kradzieży wraca regularnie. W 2025 roku doszło do ok. 830 tys. przypadków kradzieży, z czego ok. 268 tys. w samym Sao Paulo – najludniejszym regionie kraju. Ze zjawiskiem „w najostrzejszy możliwy sposób”, jak stwierdził komendant Rodolfo Latif Sebba, walczy lokalna policja.