Grupa niezidentyfikowanych osób zaatakowała prywatną posiadłość prezydenta w nocy. W czasie ataku prezydent został zastrzelony - powiedział premier Claude Joseph.

Pierwsza dama miała trafić do szpitala.

Włoski dziennik "Corriere della Sera" podaje, że prezydent miał zostać zastrzelony ok. godziny 1 w nocy przez "osoby mówiące po hiszpańsku".

Do ataku na dom prezydenta doszło w czasie, gdy w kraju rośnie fala motywowanej politycznie przemocy. Podzielony politycznie kraj doświadcza kryzysu humanitarnego - brakuje żywności, dochodzi do zamieszek.

P.o. premiera kraju, Joseph, poinformował, że podjęto "wszelkie kroki, by zagwarantować trwanie państwa i ochronę narodu".

Reuters podaje, że w stolicy Haiti słychać strzały.

Na Haiti dochodziło do protestów przeciwko Moisemu odkąd został on prezydentem w 2017 roku.

Opozycja zarzucała mu, że próbował ustanowić w kraju dyktaturę, czemu on zaprzeczał.