Blokadę parlamentu potwierdza policja z Oslo.

Alarm bombowy w Stortingu, parlament Norwegii nie przerwał jednak obrad

Na razie nie wiadomo kto stoi za spowodowaniem alarmu bombowego.

Nie jest też jasne czy alarm bombowy dotyczy bezpośrednio parlamentu.

Czytaj więcej

Są zarzuty wobec działacza partii Grzegorza Brauna

Wszyscy norwescy parlamentarzyści otrzymali SMS-y z informacja o zagrożeniu. „Wszystkie wejścia do Stortingu są obecnie zamknięte w związku z niejasną sytuacją bezpieczeństwa. Nikt nie może wejść ani wyjść” - czytamy w SMS-ie.

Mimo alarmu bombowego obrady parlamentu nie zostały przerwane.

To nieprzyjemne i nieakceptowalne, gdy pojawiają się groźby bombowe wymierzone w demokrację i Storting

Emilie Mehl, minister sprawiedliwości Norwegii

NRK podaje, że służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo parlamentu otrzymały informację o potencjalnej groźbie dla Stortingu. Obecnie policja ustala szczegóły sprawy.

Ministers sprawiedliwości: Groźba bombowa wymierzona w demokrację

O zagrożeniu poinformowano minister sprawiedliwości Emilie Mehl.

- To nieprzyjemne i nieakceptowalne, gdy pojawiają się groźby bombowe wymierzone w demokrację i Storting — powiedziała Mehl w rozmowie z NRK.

Minister poinformowano o sprawie, gdy siedziała w sali obrad parlamentu.

- To dobrze, że natychmiastowa akcja została podjęta — podkreśliła w rozmowie z NRK.

O 11 parlamentarzyści otrzymali zaktualizowaną informację o sytuacji. Z SMS-a wynikało, że nadal wszystkie wejścia i wyjścia z parlamentu są zablokowane, a jednocześnie, że nie ma informacji o bezpośrednim zagrożeniu dla znajdujących się w budynku parlamentu.,