Telewizja NHK informowała, że 18-letni członek SDF zabił jedną osobę i ranił trzy otwierając do nich ogień z broni automatycznej.

Informacje takie przekazał resort obrony Japonii.

Inne doniesienia mówiły o dwóch ofiarach "bez oznak życia" - w taki sposób pisze się w Japonii o ofiarach śmiertelnych, przed oficjalnym potwierdzeniem informacji o zgonie. Po kilkunastu minutach potwierdzono informację o drugiej ofierze.

Czytaj więcej

W USA 279 strzelanin w 157 dni. W ostatniej zginęły dwie osoby

Szef gabinetu premiera Fumio Kishidy, Hirokazu Matsuno poinformował, że incydent miał miejsce ok. 9 rano na strzelnicy Sił Samoobrony w prefekturze Gifu.

Rzecznik Sił Samoobrony informuje, że sprawca strzelił osiem razy.

Ofiarami mają być ok. 50-letni mężczyzna i dwóch dwudziestolatków. Nie ma informacji o ofiarach wśród cywilów - podaje NHK.

Agencja Kyodo pisząc o strzelaninie podaje, że jeden z rannych jest w stanie krytycznym.

W Japonii bardzo rzadko dochodzi do strzelanin - prawo w tym kraju ogranicza dostęp do broni, każdy, kto chce ją posiadać musi przejść przez rygorystyczny proces przyznawania pozwolenia.