Kevin Monahan, 65-letni Amerykanin, strzelił do samochodu po tym, gdy grupa czworga przyjaciół zdała sobie sprawę, że wjechali na niewłaściwy podjazd - informuje szeryf hrabstwa Washington, Jeffrey Murphy.
Ofiarą Monahana padła Kaylin Gillis.
Czytaj więcej
16-letni Ralph Yarl, czarnoskóry mieszkaniec Kansas City w stanie Missouri, został postrzelony w głowę i trafił do szpitala po tym, jak, chcąc odeb...
Monahanowi grozi zarzut morderstwa drugiego stopnia. Został aresztowany, przebywa obecnie w areszcie.
- To bardzo smutny przypadek, młodzi ludzie szukali domu swojego przyjaciela, a skończyło się tragicznie. To była młoda dziewczyna, która została zabrana o wiele za wcześnie – stwierdził szeryf Murphy.
Monahanowi grozi zarzut morderstwa drugiego stopnia, obecnie przetrzymywany jest w więzieniu Warren County
- Monahan oddał dwa strzały z ganku swojego domu, jeden z pocisków uderzył w samochód. Wydaje się, że nie było interakcji między grupą czwórki przyjaciół a Monahanem, zanim padły strzały. Nie było żadnego wyraźnego zagrożenia ze strony nikogo w samochodzie – dodał.
- Władze zostały zaalarmowane o strzelaninie krótko przed 22 w sobotę. Wtedy Monahan otworzył ogień, a przyjaciele Gilis wezwali policję. Miejsce, w którym Gillis została postrzelona, to obszar wiejski - nie ma tam dostępu do telefonii komórkowej i internetu. Dlatego, przyjaciele dziewczyny musieli przejechać kilka mil, aby zadzwonić na policję – wyjaśnił Murphy.
Motyw sprawcy tragedii pozostaje niejasny. Szeryf twierdzi, że mężczyzna „nie powiedział władzom dlaczego otworzył ogień”.