"W Polsce, w którą wierzę i o którą będę walczył obowiązuje zasada domniemania niewinności. W Polsce PiS obowiązuje zasada domniemania winy. Włodzimierz Karpiński został zawieszony w pełnieniu obowiązków Sekretarza Warszawy. Ale o tym, czy jest winny czy niewinny, zdecyduje sąd" - oświadczył rano w mediach społecznościowych prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Wcześniej Sąd Rejonowy Katowice-Wschód uwzględniając wniosek prokuratury zdecydował, że Karpiński trafi na 90 dni do aresztu.
Czytaj więcej
Według prokuratury 5-milionowa łapówka z biznesu śmieciowego miała trafić przez Rafała Baniaka również do Włodzimierza Karpińskiego. – To plotki, n...
Karpiński, były minister skarbu w rządzie PO-PSL, sekretarz miasta stołecznego Warszawy, został zatrzymany w poniedziałek rano przez funkcjonariuszy CBA na polecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej, która od jesieni ubiegłego roku prowadzi śledztwo. Dotyczy ono podejrzenia przyjęcia wielomilionowych korzyści majątkowych i powoływania się na wpływy przy przetargach na wywóz i utylizację nieczystości z terenu Warszawy.
Zarzuty w śledztwie ma już dziesięć osób. Blisko miesiąc temu w tej sprawie został zatrzymany i tymczasowo aresztowany Rafał Baniak, były wiceminister skarbu w czasach, gdy Karpiński był ministrem (z lat 2011–2015), jego wieloletni znajomy, oraz trzech przedsiębiorców.
Prokurator Tomasz Tadla, naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach poinformował, że sąd rozpoznał wniosek prokuratora o tymczasowe aresztowanie i "w pełni ten wniosek zaakceptował". - Podzielił wszystkie nasze argumenty - dodał. Prokurator mówił, że były minister jest podejrzany "o przyjęcie prawie 5 mln zł łapówki w związku z procedurą wyłaniania firm, które uczestniczą w procesie odbioru śmieci na terenie Warszawy".
- Stanowisko prokuratury powinno być poparte mocniejszymi dowodami - powiedział Michał Królikowski, obrońca Karpińskiego, zaznaczając, że na tym etapie sąd nie wyrokuje w sprawie winy, "ocenia tylko prawdopodobieństwo". - W ocenie sądu było ono wystarczające do tego, żeby zastosować areszt. Obrona nie podziela tego poglądu, będziemy składać zażalenie i domagać się tego, żeby prawa procesowe Włodzimierza Karpińskiego były w pełni poszanowane - dodał.
Włodzimierz Karpiński, który zgodził się na podawanie nazwiska i wizerunku, nie przyznaje się do winy.