Na prośbę o pomoc zareagował jeden z policjantów, który podejrzewał, że mogło dojść do porwania. Po zatrzymaniu samochodu, okazało się, że był to głupi żart nastolatka.

Oficer dyżurny będzińskiej komendy odebrał telefon od policjanta z Katowic z informacją o obserwacji białego renault clio, w którym jeden z pasażerów pokazywał kartkę z napisem "pomocy".

Funkcjonariusz podejrzewał, że jeden z jadących w samochodzie mężczyzn, mógł zostać uprowadzony, dlatego pojechał za clio i wezwał posiłki.

Na miejsce przyjechało kilka radiowozów z Będzina oraz Siewierza. Stróże prawa zatrzymali renault w Siewierzu, przy zjeździe z drogi krajowej nr 1 na drogę krajową nr 78.

Samochodem podróżowało pięciu rozbawionych żartem młodych mężczyzn. W aucie policjanci znaleźli kartkę z odręcznym napisem "pomocy".

Sprawca żartu - 19-letni mieszkaniec powiatu zawierciańskiego - stanie przed sądem za wywołanie bezpodstawnej interwencji policji.