Sri Lanka ma zakończyć 43-letnie moratorium na wykonywanie kar śmierci w ramach walki prowadzonej przez prezydenta Sirisenę z narkobiznesem.

Czytaj także: Sondaż: Kto chce przywrócenia kary śmierci

W poniedziałek lankijska policja zniszczyła 800 kg kokainy wartej 141 mln dolarów. Narkotyki przechwycono w czasie czterech nalotów policyjnych między czerwcem 2016 a czerwcem 2018 roku.

Znacznie więcej narkotyków czeka, zabezpieczonych przez policję, na decyzje sądu o kontrolowanym zniszczeniu ich.

Teraz Sirisena oświadczył, że kara śmierci, która jest zapisana w konstytucji kraju, ale nie była stosowana od 1976 roku, znów będzie wykonywana. Jego zdaniem to właśnie ze względu na moratorium na stosowanie kary śmierci w kraju zwiększyła się przestępczość, a narkotykowy półświatek jest aktywniejszy.

- W najbliższych dniach kara śmierci zostanie przywrócona - podkreślił prezydent dodając, że sporządzono już listę osób, które zostaną poddane egzekucji. - Podjęliśmy już decyzję w sprawie daty - dodał prezydent.

Od 1976 roku wszystkie wyroki śmierci na Sri Lance, wobec moratorium na stosowanie tej kary, zamieniane są na dożywocie.

Już w marcu rząd rozpoczął poszukiwania kata w ogłoszeniu o pracę pisząc, że szuka kandydatów z nieskazitelnych pod względem moralnym i "z mocną psychiką".

Sirisena w walce z narkotykami wzoruje się na prezydencie Filipin, Rodrigo Duterte.