Reklama

Ukraina: Wojna z przemytem

Prezydent Poroszenko mianował nowych gubernatorów w regionach Ukrainy słynnych z przemytu.

Aktualizacja: 24.07.2015 23:35 Publikacja: 23.07.2015 21:13

Gwardia Narodowa patroluje okolice Mukaczewa, w którym doszło do walk przemytników

Gwardia Narodowa patroluje okolice Mukaczewa, w którym doszło do walk przemytników

Foto: AFP

W trzech z czterech takich regionów prezydent wymienił ostatnio szefów administracji państwowej. Najgłośniejsze było mianowanie byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego na gubernatora Odessy. – Głównym problemem będzie dla niego port słynący z przemytu wszystkiego (łącznie z ropą naftową), ale też prawie nieistniejąca w terenie granica z separatystycznym Naddniestrzem – powiedziała „Rz" dziennikarka Radia Swoboda Irina Sztogrin.

Jednak w ciągu ostatnich dni nastąpiły kolejne roszady. Szefem obwodu ługańskiego – bezpośredniego zaplecza frontu – został Grigorij Tuka, 51-letni wolontariusz, który w ciągu ostatniego roku organizował zbiórki na rzecz walczących oddziałów.

– Cieszy się ogromnym szacunkiem wojska, to on karmił, obuł i nie pozwolił zamarznąć żołnierzom w czasie ostatniej zimy. Niesprawny i skorumpowany aparat Ministerstwa Obrony nie był w stanie zrobić tego, co zrobiła organizacja Narodny Tył Tuki – mówi Sztogrin.

Teraz od wsparcia wojska będzie zależało, czy Tuce uda się powstrzymać rzekę przemytu płynącą przez linię frontu w Donbasie, ale też granicę z Rosją. Służba bezpieczeństwa Ukrainy bez przerwy alarmuje, że dzięki mieszkańcom regionu przekraczającym linię wojskowych posterunków w głąb kraju trafiają broń i materiały wybuchowe, które coraz częściej używane są w zamachach bombowych, na przykład w Charkowie. Jednak SBU nie potrafi dać sobie rady nawet sama ze sobą, właśnie rozpoczęła bowiem rekrutację „patriotycznych obywateli" do swoich wydziałów zwalczających przemyt, korupcję i terroryzm. Poprzedni ich skład nie był w stanie tego zrobić.

– Dla ukraińskiej elity politycznej i biznesowej to żaden sekret, przemyt towarzyszył Ukrainie od chwili ogłoszenia niepodległości. Wielu zrobiło na nim ogromne majątki – mówi Sztogrin.

Reklama
Reklama

Dotychczasowy gubernator Ługańska, były generał milicji Henndij Moskal, został z kolei przerzucony na drugi koniec kraju, by zaprowadzić tam porządek. Zakarpacie, jedyna leżąca na południe od Karpat część kraju, graniczy z trzema państwami Unii Europejskiej (Słowacja, Węgry i Rumunia) i jest uważana za perłę w koronie ukraińskich przemytników. Konflikt o podział wpływów z kontrabandy doprowadził tam 11 lipca do zbrojnego starcia uzbrojonych członków Prawego Sektora z ochroną deputowanego do parlamentu Mychajła Łani i milicją.

Pierwszą utarczkę nowy gubernator miał właśnie z Prawym Sektorem, który utrzymuje swoje oddziały na linii frontu i bardzo zasłużył się w powstrzymaniu rosyjskiej agresji. Przybyły wprost z obwodu ługańskiego gubernator natychmiast kazał wszystkich miejscowych członków organizacji winnej strzelaniny powołać do wojska i wysłać na front. Wtedy okazało się, że prawie wszyscy bojówkarze albo nie nadają się do służby wojskowej, albo zostali z niej zwolnieni m.in. z powodu dokonania przestępstw kryminalnych, albo wyjechali do pracy za granicą. To był potężny cios w wizerunek słynącego z patriotyzmu Sektora.

Jednak to nie on będzie głównym przeciwnikiem nowego gubernatora, ale potężna rodzina Bałohów, która od 20 lat rządzi Zakarpaciem jak udzielnym księstwem i której podlega cały tamtejszy przemyt. Bałohowie to typowy ukraiński klan, który łączy rozległą działalność biznesową z aktywnością polityczną.

Bardzo podobny kłopot ma Saakaszwili w Odessie, jednak w tamtejszym porcie swoje interesy załatwia wiele klanów biznesowo-politycznych, m.in. słynny multimiliarder i były gubernator Dniepropietrowska Ihor Kołomojski.

Na Ukrainie istnieje jeszcze czwarty (po Zakarpaciu, odeskim i ługańskim) region, który miejscowi milicjanci zaliczają do „królestwa przemytników" – obwód wołyński graniczący z Polską. Ale żaden z rozmówców „Rz" nie słyszał, by szykowano tam jakieś zmiany lub by ktoś uważał, że sytuacja na granicy z Polską odbiega od normy.

Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Przestępczość
Kolejny skandal korupcyjny wstrząśnie Ukrainą? NABU i SAP ujawniły proceder w Radzie Najwyższej
Przestępczość
Zamach w Australii. Ofiar mogło być znacznie więcej, ale bomby nie wybuchły
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Przestępczość
Afera we Francji. Rezydencja Emmanuela Macrona od lat okradana
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama