KFC przeprosiło za reklamę, którą emitowało w Australii i która wciąż jeszcze jest obecna na kanale sieci fast food w serwisie YouTube. Reklama została uznana przez niektórych za seksistowską i wzbudziła protesty.
W piętnastosekundowym klipie nastoletni chłopcy wpatrują się maślanym wzrokiem w biust młodej kobiety, która używała szyb auta jako lustra, by poprawić swój wygląd. Wzrok chłopców (razem z oburzonym spojrzeniem ich matki) widz może zobaczyć, gdy właścicielka auta opuszcza szybę. Zdziwiona młoda kobieta ratuje sytuację pytając: „czy ktoś powiedział KFC?”.
Czytaj także: Londyn: „Dziewczyna szef” znika z kontrowersyjnej reklamy w metrze
Protest przeciwko reklamie rozpoczęła organizacja Collective Shout, która prowadzi liczne kampanie przeciwko przedmiotowemu traktowaniu kobiet i określiła reklamę jako odwrót do „zużytych i archaicznych stereotypów, w których młode kobiety są seksualnie uprzedmiatawiane dla męskiej przyjemności”.
KFC nie podjęło żadnych działań, by zdjąć reklamę ze swojego kanału. Nie przeszkodziło to jednak sieci fast food w złożeniu przeprosin każdemu, kto poczuł się urażony.
- Przepraszamy każdego, kogo mogła urazić nasza ostatnia reklama. Nie było naszą intencją utrwalanie negatywnych stereotypów kobiet czy młodych chłopców – stwierdza KFC w oświadczeniu cytowanym przez Australian Associated Press.