Według agencji Reuters kilkadziesiąt skandynawskich firm odmówiło współpracy z amerykańskim producentem słodyczy Mondelez International (firma jest właścicielem takich marek, jak Oreo, Alpen Gold, Milka, Toblerone, Barny, Halls, Tuc i inne) z powodu odmowy opuszczenia rosyjskiego rynku.

Czytaj więcej

Rosja jednak bez szwedzkiej wódki. Krzyk oburzenia poskutkował

Wśród bojkotujących amerykańskie słodycze są linie lotnicze SAS i Norwegian Air, grupa kolejowa SJ, sieć hoteli Strawberry, sieć detaliczna Elkjop, grupa żeglugowa Fjord Line, czy Norweski Związek Piłki Nożnej.

Według Reutersa amerykańska korporacja ma silną pozycję w Norwegii i Szwecji poprzez lokalnych producentów czekolady Freia i Marabou. Bojkot okazał się na tyle skuteczny, że 11 czerwca amerykański koncern zwrócił się do rządu norweskiego o ochronę swojego lokalnego biznesu.

Skandynawowie prowadzą bojkot produktów koncernu Mondelez

W maju Mondelez International znalazł się na ukraińskiej liście „międzynarodowych sponsorów rosyjskiej wojny” za kontynuację pracy w Rosji. Mondelez ma tam trzy zakłady – fabrykę pod Moskwą, zakład produkcyjny w Pokrowie i zakład w Nowogrodzie Wielkim. Na koniec 2022 roku zysk Mondeleza w Rosji wyniósł 339 mln dol. Amerykański koncern wpłacił do budżetu Kremla 61 mln dol. podatków.

Czytaj więcej

Auchan wpisany na listę sponsorów rosyjskiej wojny

„Mondelez International przestrzega wszystkich decyzji politycznych i sankcji i będzie nadal dokonywać przeglądu niezbędnych dostosowań operacji, aby zapewnić pełną zgodność” – zapewniają Amerykanie.

Po rosyjskiej napaści na Ukrainę, Mondelez International w marcu 2022 r zawiesił projekty reklamowe w Rosji i czasowo wycofał się z inwestycji w tym kraju. Nie sprzedał jednak swoich zakładów, ani nie zawiesił produkcji. Rosjanie dalej zajadają się ciastkami Oreo, batonami Mars, czekoladami Milka czy Alpen Gold.